Ja, Anka Dziedzic

Zmiany są potrzebne.

Jakiś czas temu napisałam artykuł, w którym mówiłam o tym, dlaczego zmiany są dobre i potrzebne. Rozkminiałam, dlaczego boimy się zmian, a już na pewno ich nie lubimy i raczej się przed nimi bronimy. Zachęcałam Was do wprowadzania zmian w swoje życie, nawet drobnych. Ponadto wiecie, że pewne decyzje przychodzą łatwo, inne trudniej i wymagają więcej czasu. Trzeba do nich dojrzeć. W innym artykule, tym sprzed kilku dni, przyznałam się Wam, że jestem ryzykantką. Może nie taką do przesady, która stawia wszystko na jedną kartę, ale jednak… lubię czuć jak krew w żyłach szybciej krąży, a ja sama nie wiem do końca co się zaraz wydarzy. Zwłaszcza, jeśli intuicja mówi mi, że dobrze robię.

Etap Fit Mom.

Zmiana nazwy profilu to odzwierciedlenie zmian we mnie, jakie zaszły przez ostatnie lata. Pamiętam dobrze, kiedy zastanawiałam się nad założeniem fan page’a na FB i nazwą dla niego. Dziewczynki były maleńkie, ja skupiałam się na treningach z wózkiem i na świeżym powietrzu. Wtedy myślałam o tej mojej działalności jak o czymś odrębnym, dodatkowym. Stąd nazwa Fit Mom: związana z moim macierzyństwem i łącząca pasję do sportu, ale jednocześnie coś odrębnego, oddzielnego od mojej osoby. Tymczasem ten projekt rósł i dojrzewał razem ze mną. Stawał się coraz bardziej wymagający, ale jednocześnie coraz bardziej mój. Dzięki temu coraz bardziej się z nim utożsamiałam. A kiedy coraz częściej zaczęłam sobie zadawać pytanie, czy jestem bardziej Fit Mom czy bardziej Anką Dziedzic – odpowiedź była zawsze ta sama. Ja to Anka Dziedzic. Oczywiście pełnię różne role: mamy, sportowca, żony, córki, influencerki. Ale wszystkie te role byłyby puste bez Anki Dziedzic, która je wypełnia i nadaje im sens.

Wasz udział.

Nad zmianą nazwy zastanawiałam się jakiś czas, raczej dłuższy niż krótszy. To nie była decyzja spontaniczna, o nie… Wy też macie w tym procesie ogromy udział. Dostałam od Was tyle wiadomości, w których pisałyście o sobie, o swoim życiu, walce o lepszą formę, oczekiwaniach wobec mnie. Bardzo często zdarzało się, że pytałyście mnie, czy możecie dołączyć do treningów, jeśli nie jesteście mamami. Albo czy dieta którą przygotowuję jest skierowana tylko dla kobiet w ciąży. Czy ćwiczenia będą dobre dla Was i czy umiem układać treningi tylko dla kobiet w ciąży lub w świeżo po urodzeniu dziecka. Dostałam milion maili z pytaniem, czy ma sens śledzenie mojego FB, jeśli nie jest się mamą lub nie planuje się nią zostać w najbliższej przyszłości. Z każdym takim mailem utwierdzałam się w przekonaniu, że nie ćwiczę tylko dla mam: obecnych lub przyszłych. Jestem dla Was bez względu na Wasz wiek, stan cywilny, status finansowy czy miejsce zamieszkania. To wszystko nie ma znaczenia, bo tak naprawdę dla Was i dla mnie liczy się jedno: chęć działania. Aktywność, która jest sposobem na życie (a przynajmniej na jego część), na dobre samopoczucie, na dobry humor, na ładną sylwetkę. Dlatego bez względu na to, czym się zajmujesz, jaki masz styl życia, gdzie mieszkasz, mogę Ci towarzyszyć w ćwiczeniach, motywować, doradzać w kwestiach dietetycznych, dzielić się swoimi przeżyciami. To Anka Dziedzic jest tą zwyczajną, równą babką z którą możesz wypocić stres na macie albo upiec pyszne ciasto na Święta. Jestem dla Was wszystkich. I będę Was wszystkich próbowała zarazić radością i satysfakcją, jaką niesie aktywne życie. Aż poczujecie się fantastycznie: wartościowe, dzielne, piękne, wyjątkowe. Jak w moim motto: feel yourself! O tym jednak napiszę dokładniej w kolejnym artykule.

Anka.

Imię ma ogromne znaczenie. Niektórzy nawet twierdzą, że istnieje takie zjawisko jak „magia imion” czyli, że imię determinuje osobowość człowieka, który je nosi. Ja bym była mocno sceptyczna pod tym względem, ale przyznaję, że w różnych okresach mojego życia lubiłam różne wersje mojego imienia. Był czas kiedy byłam Aneczką, potem długo Anią. W niektórych sytuacjach jestem Anną i to jest jeszcze OK, ale najbardziej nie znoszę, gdy ktoś próbuje do mnie mówić Andzia. Jednak kiedy staję na matę, wskakuję do basenu czy zjeżdżam na nartach, to jestem Anką. Twardą, hardą, zdecydowaną Anką. Anka wie czego chce i dąży do celu. Anka przełamuje swoje słabości, nie jojczy, nie szuka dziury w całym. Anka umie zagryźć zęby, znaleźć rozwiązanie, pociągnąć za sobą innych, zmotywować. Anka jest autentyczna, równa i nie zadziera nosa. Jeśli ma pod górkę, to mówi sama sobie, że to normalne w drodze na szczyt i stawia kolejny krok. Anka nie jest idealna, ale walczy ze swoimi wadami. Jeśli ktoś ją krytykuje, to słucha tej krytyki i dopiero po zastanowieniu wyciąga wnioski. Anka lubi sport, śmiech, aktywny sposób spędzania czasu. Taka właśnie jest Anka Dziedzic, czyli ja – dla Was.

 

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest