Jesteś taka piękna!

Była sobie dziewczyna…

Taka dziewczyna: zupełnie zwyczajna. Nie za gruba, nie za chuda, ale jednak zaokrąglona. Nie miała nóg do szyi ani talii osy. Włosy blond, ale złotem nie lśniły. Rysy słowiańskie, ale do sarnich oczu i ust jak wisienki jednak ciut brakowało.
W szkole uczyła się nieźle, bo tak należało. Lekcje w-f’u nie były jej ulubionymi odkąd została ostatnią osobą wybieraną do drużyny w meczach w „dwa ognie”. Do klasowej elity nie pretendowała, bo tam laski trzepotały rzęsami, pobrzękiwały drogimi bransoletkami i roztaczały zapachy drogich perfum, a ją na to stać nie było. Skończyła szkołę, zdała maturę, poszła na studia. Powoli do przodu, niby z sukcesami, ale jednak trochę idąc z boku, trochę brzegiem życia, poza głównym nurtem. Patrzyła do lustra wzdychając: gdyby była ładniejsza…. gdyby była zgrabniejsza… gdyby była bystrzejsza… gdyby była lepsza…  Nigdy o sobie nie pomyślała „jesteś taka piękna”…. Odwracając wzrok sięgała po czekoladkę i wykręcała numer do psiapsiółki, na którą zawsze można było liczyć. Siadały razem na kanapie, odpalały „Anię z Zielonego Wzgórza” i marzyły, że kiedyś to one się zmienią, zmądrzeją, wypięknieją…

Dziewczyna z lustra.

Brzmi znajomo? Jest wiele takich dziewczyn, które żyją w ten sposób bo myślą o sobie w ten sposób. To ich myślenie o sobie determinuje ich decyzje i podejście do życia. To ich myślenie je ogranicza, nie pozwala wyjść z ciasnej klatki kompleksów i rozwinąć skrzydła. To dziewczynka odtrącona w grze w „dwa ognie” rządzi w ich życiu i cały czas ciągnie w dół. Strach przed kolejnym odtrąceniem, porażką, przykrą sytuacją powoduje, że nawet nie próbują żyć pełną piersią. A za przyczynę swojego zachowania uznają brak olśniewającej urody, brak idealnej figury, brak IQ na poziomie Einsteina albo jakiś inny, wyimaginowany brak. A tymczasem brakuje im tylko jednego: poczucia własnej wartości.

Własny ideał.

Oglądałam ostatnio fajną komedię: „Jestem taka piękna!” Recenzje ten film ma różne, a mnie się podobał. Może i nie jest Oskarowy, nie porusza głębokich strun wzruszeń, nie zadaje pytań egzystencjalnych i nie jest filmem z pogranicza, ale dotyka niezwykle ważnej sprawy: stereotypów myślenia o sobie poprzez pryzmat wyglądu. A potem za sprawą magii główna bohaterka widzi siebie piękną i dzięki temu myślenie o sobie samej zmienia się jej diametralnie. I co się dzieje? Oglądnijcie film, żeby poznać szczegóły, ale przesłanie jest proste i oczywiste: to w jaki sposób myślisz o sobie wpływa na to co osiągniesz!

Podchwytliwe pytania.

– Czy jeśli myślisz: jestem gruba i do niczego – to pójdziesz na trening czy raczej zaszyjesz się w domu przed telewizorem?
– Czy jeśli myślisz:  jestem beznadziejna i wyglądam jak szara mysz – to podejdziesz do chłopaka, który Ci się podoba żeby w ogóle miał szanse Cię poznać?
– Czy jeśli myślisz: nic mi się nie udaje, bo jestem taka przeciętna – to złożysz swoje CV w aplikacji do wymarzonej pracy czy będziesz się starać o byle jakie stanowisko, byle tylko było?
– Czy jeśli nie akceptujesz swojego ciała – to staniesz nago przed lustrem, żeby zobaczyć CAŁĄ siebie i odkryć piękno w swoim ciele?
Nie.
Nie zrobisz tych wszystkich rzeczy na które Cię stać, bo w siebie nie wierzysz. Bo z góry narzucasz na siebie ograniczenia i wyznaczasz limity. Nie będziesz sięgać  wysoko, bo Twój poziom wiary w swoje możliwości jest za niski. To tak, jakbyś sama sobie nakładała pęta.
Po co? Dlaczego? W imię czego?

Przekłuj bańkę!

Wyjdź z tej szklanej wieży i zacznij żyć! Odważ się na spełnianie marzeń, podejmowanie własnych decyzji, ryzykowanie w imię tego, na czym Ci bardzo zależy. Nie rezygnuj z siebie, bo jesteś tego warta. Możesz wszystko, jeśli nie założysz sobie klatki ukutej z kompleksów i braku wiary w siebie. Może nie jesteś idealna. Może nie wyglądasz jak Angelina Jolie albo Madonna w czasach swojej młodości. Może nie masz uśmiechu Marlin Monroe ani figury Keira’y Knightley. Ale za to masz swój własny zestaw zalet i wad, uroku i niedoskonałości, mocnych stron i słabości.
Nikt inny, na całym świecie, nie jest taki jak Ty. Jesteś wyjątkowa bo jesteś sobą. Uwierz w siebie i zacznij żyć swoim życiem.

Anka Dziedzic

Trenerka, Blogerka, Influencerka, Propagatorka aktywnego stylu życia. Sport towarzyszy mi od zawsze i chcę się nim dzielić. Uwielbiam aktywność fizyczną i zrobiłam z niej swój sposób na życie. A od życia chcę wiele i pewnie przez to prawie zawsze jestem zabiegana. Prywatnie jestem Żoną Dawida, mamą Leny i Poli, z urodzenia góralką. Moi przyjaciele twierdzą, że choć jestem urocza, to nie owijam w bawełnę. Cóż, staram się być autentyczna, choć na pewno nie idealna, konsekwentna, ale uparta. Cała ja.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Anka Dziedzic
Logo