Rola mężczyzny podczas porodu

Od dawna kobietom podczas porodu towarzyszyły osoby bliskie, zwykle były to kobiety, ponieważ nie czuły przed sobą fizjologicznego wstydu a dostawały w zamian poczucie bezpieczeństwa i wsparcia.

Kilka lat temu przyszła moda na tzw. Doula, czyli osobę doświadczoną zajmującą się od A do Z przebiegiem porodu, połogiem a także przygotowująca młodych rodziców do macierzyństwa. Służy swoją radą i doświadczeniem o każdej porze dnia i nocy.

Od niedawna kobietom podczas porodu zaczął towarzyszyć mąż/narzeczony/chłopak/ojciec dziecka. Kobiety stały się bardziej wyzwolone, mniej skrępowane i chcące podzielić się wspaniałymi doświadczeniami i emocjami związanymi z porodem z osobą najbardziej jej bliską jaką jest jej partner. Musimy pamiętać o tym, że mężczyźni są wzrokowcami, oni widzą to, co dzieje się z kobietą podczas porodu, jakie zachodzą w niej zmiany fizjologiczne i różnie mogą reagować. Dlatego naszą rolą przyszłych mam jest przygotowanie naszych facetów to tego ważnego wydarzenia poprzez wcześniejszą rozmowę. Musimy dokładnie nakreślić mu co będzie się działo, jak będzie przebiegał poród i co może się wydarzyć. Płeć męska musi być na to przygotowana, nie może po prostu zostać postawiona przed dokonującym się faktem.

Mężczyzna podczas porodu musi pamiętać, że kobieta nie potrzebuje litości ani współczucia, trzymania za rękę bądź głaskania po głowie ale zachęty i mobilizacji do wysiłku, by wypchnąć potomka na świat. Każdy facet powinien znać swoją kobietę na tyle by wiedzieć czego będzie ona oczekiwała w trakcie akcji porodowej. Jedne lubią jak się je zmotywuje stanowczo i twardo („dalej, dasz rade, jeszcze tylko 2 razy i już będzie maluch na świecie”) a drugie wolą coś bardziej spokojnego.

Rola i zadania mężczyzny podczas porodu:

Podczas akcji porodowej facet mierzy częstotliwość i czas trwania skurczy, przypomina o rozluźnieniu między skurczami, gdy kobieta potrzebuje to ją masuje. Podaje łyk wody mineralnej, przypomina o przygięciu głowy do klatki piersiowej zanim zacznie przeć, czasem tłumaczy lekarzom agresywne zachowanie żony, zapewnia ją w skrajnych sytuacjach, że lekarze wykonują prawidłową pracę a dzidziusiowi nic nie grozi.

Z mojego doświadczenia obecność męża ma duże znaczenie. Podczas pierwszego porodu kobieta czuje się zagubiona, nie wie co ją będzie czekało, jak długo będzie musiała przeć, dlatego jego wsparcie psychiczne i sama obecność męża dodawały mi otuchy. Nie potrzebowałam, aby mnie trzymał za rękę, głaskał po głowie, czy zmieniał okłady. Jedyne czego wtedy potrzebowałam to jego obecności i poczucia, że nie jestem z tym wszystkim sama. Dodatkowo wiedziałam, że jak będzie działo się coś złego, to zawsze mi pomoże, szybciej zareaguje, wezwie lekarza.

Wiedziałam, że zarówno dla mnie jak i dla mojego męża nie ma nic cenniejszego niż zobaczenia narodzin córki (obu córek). Zobaczenie jego miny, kręcącej się łzy w oku na widok córki jest i było dla mnie bezcenne i nie wyobrażam sobie przeżycia tak wspaniałej chwili bez niego. Wszystkim kobietom z całego serca tego samego życzę.

 

Anka Dziedzic

Trenerka, Blogerka, Influencerka, Propagatorka aktywnego stylu życia. Sport towarzyszy mi od zawsze i chcę się nim dzielić. Uwielbiam aktywność fizyczną i zrobiłam z niej swój sposób na życie. A od życia chcę wiele i pewnie przez to prawie zawsze jestem zabiegana. Prywatnie jestem Żoną Dawida, mamą Leny i Poli, z urodzenia góralką. Moi przyjaciele twierdzą, że choć jestem urocza, to nie owijam w bawełnę. Cóż, staram się być autentyczna, choć na pewno nie idealna, konsekwentna, ale uparta. Cała ja.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Anka Dziedzic
Logo