Tarczyca a zajście w ciążę

Młoda zdrowo wyglądająca kobieta ma problem z zajściem w ciążę.  Powodów może być wiele np. chora tarczyca.

Na drodze do zajścia w ciążę stoi najczęściej obecny zwariowany pęd życia przekładający się bezpośrednio na zdrowie.  Wy jako młode, przyszłe mamy dużo pracujecie pod sporym stresem a mało sypiacie i źle się odżywiacie. Wasz organizm jest fizycznie przemęczony. Na tym nie koniec – swój trybik dorzuca głowa zajęta ciągłym kieratem „kariery” by spłacać zaciągnięte kredyty… Nadchodzi 30 tka, odzywa się zegar biologiczny, który zaczyna tykać z tyłu głowy przypominając o dziecku. Dodatkowo pojawia się presja, że już powinnaś mieć dziecko, że koleżanki wokół mają już jedno lub dwa…

Zrelaksować głowę

Jeżeli „tylko” głowa jest problemem, to często wystarczy trochę „wysprzęglić” w swoim podejściu do obowiązków zawodowych, wyjechać do górskiej, nadmorskiej czy mazurskiej chaty, która może sprawdzić się jako fantastyczny „kopulodrom”. Po drugie to należy przede wszystkim czerpać radość z seksu a nie „robić dzieci”. Mechaniczne uprawianie „miłości” – z kalendarzykiem, zegarkiem i termometrem w ręku – upragnionego owocu raczej nie przyniesie… usłyszycie to od każdego lekarza.

Zbadać ciało

Inaczej wygląda sytuacja, jeżeli pojawia się jakiś problem chorobowy. Począwszy od błahego jakim jest słabo nawodniony organizm (moja znajoma starała się długo o dziecko i żaden lekarz nie potrafił znaleźć przyczyny braku sukcesu, aż trafiła na takiego który po obejrzeniu jej skóry stwierdził, że jeżeli się odpowiednio nie nawodni to nie ma mowy o zajściu w ciążę). Kolejnym stadium są przypadłości nieskomplikowane – jak np. anemia, którą łatwo i szybko można uregulować.

Tarczyca

Najtrudniejszą przyczyną często stojącą na naszej drodze do posiadania potomstwa są rozregulowane hormony tarczycy i związany z tym nieregularny okres i dni płodne. Mają one znaczący wpływ na jajniki – zwłaszca w procesie rozrodczym. Występują tu dwie opcje: niedoczynnośc bądź nadczynność. Gorszym przypadkiem jest jej niedoczynność, ponieważ jeżeli TSH wynosi około 7-8 istnieje znikoma szansa na zajście w ciąże, gdyż każda z Was jest wtedy „bezpłodna” najprościej mówiąc. Natomiast jeżeli chorujesz na nadczynność są duże szanse na zajście w ciąże „od strzału” przy TSH 0,1-0,3.

Jak to było u mnie?

Ja jestem chodzącym przykładem niedoczynności tarczycy, która w znaczący sposób wpływała na moje zajście w pierwszą ciążę. Byłam u wielu lekarzy i każdy z nich diagnozował mnie inaczej. Brać lekarstwa, nie brać? Zwiększyć dawkę, zmniejszyć dawkę? Z perspektywy czasu wiem jak ważne jest leczenie się u bardzo dobrego specjalisty, który troszczy się o dobro pacjentki, wykonuje szereg rzeczowych badać, wyciąga wnioski, analizuje i leczy. Proces zajścia w ciąże trwał u mnie pół roku. Możecie powiedzieć, że niejedna z Was zachodziła rok, czasem dwa, a ja narzekam że tylko 6 miesięcy. Jeżeli masz postawioną diagnozę, uregulowane hormony i lekarz powie Ci, że na tych wynikach badań możesz starać się o dziecko, to nie powinno być żadnych problemów aby w 2 – 3 miesiące począć dzidziusia.

Druga ciąża

Przy drugiej ciąży było już zupełnie inaczej, bezstresowo, bo wiedziałam, że jestem pod okiem genialnego endokrynologa DR NORBERTA GAWŁA. Jak pisałam w innych artykułach, do momentu zajścia w ciążę przechodziłam poporodowe zapalenie tarczycy, w trakcie którego nie są zalecane próby powiększania rodziny. Regulowałam hormony i walczyłam ze złym samopoczuciem 9 miesięcy. Dzięki częstym badaniom raz na 2 tygodnie, można było obserwować skoki bądź spadki TSH i dozować odpowiednią dawkę leku. Podczas mojej kuracji, po około 6 miesiącach zaczęłam pytać lekarza, czy już jest odpowiedni czas na zajście po raz drugi w ciąże. Przez 3 miesiące słyszałam: „przykro mi Pani Aniu jeszcze nie”, pomimo iż moje hormony TSH, FT3 i FT4 były w normie. Gdy byłam 9 miesięcy po pierwszym porodzie moje TSH spadło do 0,6 czyli jeszcze w normie (ale w kierunku nadczynności) usłyszałam od lekarza oczekiwane „TAK”. Za miesiąc okazało się, że jestem w ciąży. A więc na moim przykładzie widać, że można zajść w ciążę pomimo problemów z tarczycą, pod warunkiem że trafisz bardzo dobrego lekarza, który odpowiednio poprowadzi Twoje lecznie, a Ty zaufasz jego terapii.

Jak już jesteś w ciąży i masz chorą tarczycę

Zajście w ciążę jak i jej prowadzenie wymaga częstych badań w celu obserwacji TSH. Nie leczona bądź źle prowadzona tarczyca w pierwszych tygodniach trwania ciąży może doprowadzić do poronienia albo w późniejszych miesiącach negatywnie wpłynąć na rozwój dziecka. Według prowadzonych W USA badań normy TSH jakie powinny być w pierwszym trymestrze to poniżej 2,5 natomiast w 2 i 3 trymestrze poniżej 3. Warto również zapytać swojego endokrynologa o jod w tabletkach, który jest potrzebny w diecie podczas ciąży.

Wszystkim przyszłym mamom życzę dużo zdrowia i szybkiego zajścia w ciążę.

Anka Dziedzic

Trenerka, Blogerka, Influencerka, Propagatorka aktywnego stylu życia. Sport towarzyszy mi od zawsze i chcę się nim dzielić. Uwielbiam aktywność fizyczną i zrobiłam z niej swój sposób na życie. A od życia chcę wiele i pewnie przez to prawie zawsze jestem zabiegana. Prywatnie jestem Żoną Dawida, mamą Leny i Poli, z urodzenia góralką. Moi przyjaciele twierdzą, że choć jestem urocza, to nie owijam w bawełnę. Cóż, staram się być autentyczna, choć na pewno nie idealna, konsekwentna, ale uparta. Cała ja.

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Inline Feedbacks
View all comments
Emilien
Emilien
23 dni temu

Super post! Krzepiacy, dajacy nadzieje, ale też w prosty sposob informuje co i jak robic, gdy ma sie chorobę tarczycy. Tego bylo mi trzeba, dziekuje 🙂

Anka Dziedzic
Logo