Pierwsze dni po porodzie – wstęp

Nadchodzi dzień, kiedy mama ze swoim maleństwem opuszcza szpital i udaje się do domu.

Każda z nas czeka na ten moment z utęsknieniem. Wszystko zostało wcześniej przygotowane – ubranka wyprane, wyprasowane, w szufladach poukładane… pokoik przygotowany.

Przez pierwsze dni w domu panuje euforia i radość – w końcu po 9 miesiącach rodzinka jest w komplecie.Po około 4-6 tygodniach od porodu kobiety zaczynają czuć się lepiej fizycznie. W związku z czym świeżo upieczone mamy zaczynają w tym okresie powoli „przypominać” sobie, że wciąż także są kobietami – chcącymi wyglądać i czuć się atrakcyjnie i kobieco.

Z reguły zaczyna się od coraz częstszych spojrzeń na… brzuch. Pewnie niejedna z Was pytała w myślach – czy nie mógłby się on jakoś sam wchłonąć? Ile potrzebne jest czasu, żebym wyglądała jak dawniej? Od kiedy mogę zacząć ćwiczyć? Jaką powinnam stosować dietę, bo przecież karmię dziecko?

Szybkość powrotu do formy zależy od tego, jak dana kobieta „prowadziła się” przed ciążą, a także w jej trakcie. I nie mówię tu o sposobie odżywiania, ale głównie o jej aktywności fizycznej. Mamy, które przed ciążą ćwiczyły intensywnie:

– 4-5 dni w tygodniu, a w trakcie ciąży nadal pozostawały aktywne (zmniejszając swoją intensywność treningową odpowiednio), nie powinny mieć większego problemu w osiągnięciu dawnej figury w czasie około 6 miesięcy po porodzie. Moja rekomendacja – bez presji czasu daj sobie rok na powrót do formy po porodzie

– 2-3 razy w tygodniu dawną sylwetkę powinny osiągnąć w okresie 9 miesięcy po porodzie.

To są moje osobiste wnioski wyciągnięte z obserwacji aktywnych kobiet przed ich ciążami, w ich trakcie, jak i po ich rozwiązaniu.

Treningi systematyczne prowadzone przed ciążą, a także kontynuowanie ich w jej trakcie, są tylko jednym z kilku warunków, które pomagają powrócić do szczupłej sylwetki i płaskiego brzuszka.

Kolejnym ważnym elementem jest sposób odżywiania się podczas ciąży. Gdy jesteśmy w „stanie błogosławionym” wydaje nam się, że możemy jeść za dwóch. Opychamy się, pozwalamy sobie na wiele, często przekraczając 4 tysiące kalorii dziennie, gdzie dzienne zapotrzebowanie kobiety w ciąży do 7 miesiąca wynosi 2200 kalorii. Bywa, że kobiety wysyłają swoich mężów po nocne zakupy, gdyż mają lodowo-ogórkowe-ciasteczkowe zachcianki, a nie dlatego że są głodne. Pamiętajcie o podstawowej zasadzie odżywiania się w ciąży – jesz dla dwóch a nie za dwóch. Stosując się do tej zasady nie powinnaś przytyć więcej niż 10-12 kg.

Przy okazji – ciekawostką jest to, że najnowsze badania potwierdzają, iż przyczyną psucia się zębów podczas ciąży jest właśnie nocne podjadanie i brak konsekwencji w ich myciu o godzinie 3 nad ranem, po spożytym posiłku.

Dodatkowym pomocnym „narzędziem” pomagającym powrócić kobietom do formy i płaskiego brzucha jest karmienie piersią, jednak pamiętaj, że ono nie zrobi za Ciebie całej „roboty” Nasz brzdąc potrafi wyssać z matki od 500 do 700 kalorii dziennie. Karmienie piersią przyczynia się przede wszystkim do obkurczania macicy (trwa to od 6 do 8 tygodni), co daje efekt widocznego wchłaniania się brzucha. Miałam wrażenie, że z każdym karmieniem Małej mój brzuszek staje się coraz bardziej płaski.

Wiem co pisze, ponieważ sama stosowałam się do powyższej zasady i przytyłam w trakcie ciąży tylko 10 kg. W osiągnięciu prawidłowej wagi podczas ciąży pomogły mi ćwiczenia statyczne – wzmacniające wszystkie partie mięśniowe, bieganie – do 6 miesiąca, a następnie już tylko truchty i spacery aż do rozwiązania. Jeżeli masz dużo samozaparcia i potrafisz się motywować, to wystarczy Ci tylko mata, a efekty ocenisz sama.

Przyszłe mamy chcące stosować się do moich zaleceń ćwiczeń fizycznych, powinny wcześniej skontaktować się ze swoim lekarzem prowadzącym. Pamiętajcie, że aby móc ćwiczyć w ciąży mniej lub bardziej intensywnie, Wasz organizm powinien być w pełni zdrowy a Wasza ciąża ani na moment nie może być zagrożona. Na pierwszym miejscu zawsze jest bezpieczeństwo lokatora Waszych brzuchów!

Anka Dziedzic

Trenerka, Blogerka, Influencerka, Propagatorka aktywnego stylu życia. Sport towarzyszy mi od zawsze i chcę się nim dzielić. Uwielbiam aktywność fizyczną i zrobiłam z niej swój sposób na życie. A od życia chcę wiele i pewnie przez to prawie zawsze jestem zabiegana. Prywatnie jestem Żoną Dawida, mamą Leny i Poli, z urodzenia góralką. Moi przyjaciele twierdzą, że choć jestem urocza, to nie owijam w bawełnę. Cóż, staram się być autentyczna, choć na pewno nie idealna, konsekwentna, ale uparta. Cała ja.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Anka Dziedzic
Logo