Po roku zaczęłam przesypiać dopiero noce

Nigdy nie umiałam sobie wyobrazić nieprzespanych nocy z powodu dziecka, ponieważ Lenka (starsza córka) od 9 tygodnia swego życia przesypiała po 13 godzin.

Ale, że bilans musi wyjść na zero, Pola (młodsza) po ukończeniu 6 miesiąca życia nadal budziła po 2 – 3 razy w ciągu nocy.
Nasza teoria powodu jej budzenia się była taka, że nad zwyczajniej w świecie jest głodna. W wieku 8 miesięcy wypijała po 120 ml modyfikowanego mleka czyli tyle co dziecko 3 miesięczne. Póki mieliśmy siłę to wstawaliśmy do niej na przemian z mężem, ale po 5 miesiącach spania po 2 h w kawałku nasze siły, a przede wszystkim psychika padła. Człowiek wykończony takim maratonem nie poznaje sam siebie – wchodzi w niego dzikie zwierzę. Ja po tych kilku miesiącach gdy słyszałam „kwękanie” Poli w nocy to nakrywałam się poduszką i błagałam aby mąż do niej wstał.

Do tego człowiek chodzący jak zombie nie ma siły w dzień aby pójść na trening, zrobić coś dla siebie, a tolerancja na krzyki i wrzaski dziecka sięga dna. A najgorsza w tym wszystkim była nadzieja, gdy każdego wieczoru kładliśmy się spać, że to właśnie dzisiejszej nocy Pola zrobi nam prezent i ją nareszcie prześpi w kawałku. A tu oprócz rozczarowania oczy stawały się coraz bardziej czerwone i podkrążone.
Po Świętach Bożego Narodzenia mówię do męża, że ja tak dalej nie dam rady funkcjonować. Jak długo człowiek może spać w nocy zaledwie kilka godzin? I to jeszcze godzin podziurawionych? Podejmujemy próbę i choćbym miała nosić ją 3h w nocy to nie podam jej mleka. Dodatkowo zmotywowały mnie słowa mojej przyjaciółki: „Ania, pomyśl sobie, że za 3 noce już będziesz się wysypiała, przed Tobą 3, no może 4 najgorsze noce, ale później to już śpisz…”. To dodało mi skrzydeł.
Tego samego dnia, Pola została położona spać o 20:00, my położyliśmy się koło północy. Punkt 4 rano słyszę kręcenie się i marudzenie Poli, myślę sobie no to będzie jazda, wstaję i daję jej smoczek, kładę się do łóżka. Za jakieś 5 minut i później już co 5 minut sytuacja powtarza się aż do 5:30. Nad ranem nie wytrzymała i zaczęła płakać, mąż wziął ją na ręce i przez 30 minut nosił aż zasnęła, odłożył do łóżeczka – i spała do 7:30.

Co było kolejnej nocy?

Nasze zwycięstwo! Od tamtej nocy Pola przesypała noc od 19-20 do 6:00. Jednak przed tym nim sama się położę zawsze dokarmiam ją „na jej śnie”. Dzięki temu przesypia do rana. Żałuję, że nie zrobiłam tego 3 miesiące temu.
Jeżeli jesteś w podobnej sytuacji, nie czekaj aż dziecko zacznie przesypiać noce samo, bo to nie nastąpi samo z sobie. To jest głęboko zakorzeniony nawyk – efekt „przypadkowego rodzicielstwa” (za Tracy Hogg). Pewni nasi znajomi wciąż wstają do 3 letniego dziecka. Kto jak kto, ale dziecko jest bardzo sprytne i samo z własnej nieprzymuszonej woli nie zrezygnuje z nocnych pobudek. No i bo po co? Przecież Ty też byś nie zrezygnowała z przytulania się w nocy do mamy, czucia jej ciepła, dotyku, że nie wspomnę o cieplutkim mleczku… Dlatego nie oczekujmy od dziecka, że zrobi to samo od siebie 🙂

Przeczytaj także: https://www.fitmom.pl/co-zrobic-aby-dziecko-zaczelo-spac-w-nocy/

Anka Dziedzic

Trenerka, Blogerka, Influencerka, Propagatorka aktywnego stylu życia. Sport towarzyszy mi od zawsze i chcę się nim dzielić. Uwielbiam aktywność fizyczną i zrobiłam z niej swój sposób na życie. A od życia chcę wiele i pewnie przez to prawie zawsze jestem zabiegana. Prywatnie jestem Żoną Dawida, mamą Leny i Poli, z urodzenia góralką. Moi przyjaciele twierdzą, że choć jestem urocza, to nie owijam w bawełnę. Cóż, staram się być autentyczna, choć na pewno nie idealna, konsekwentna, ale uparta. Cała ja.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Anka Dziedzic
Logo